piątek, 23 stycznia 2026

Dumala

Wiatr gnał po równinie drobne wiry śniegu, niczym białe chmurki dymu. Malutkie punkciki światła, powsypywane w noc, gubiły się w białej, wybladłej poświacie. Tamten rząd jasnych punktów –  to są okna w zamku Dumala.

Na tle setek współczesnych książek mikropowieść Eduarda von Keyserlinga opublikowana pierwotnie w 1907 r. jest jak haust chłodnego i krystalicznie czystego powietrza. Nie tylko ze względu na scenerię, czyli mroźną zimę na kurlandzkiej wsi, ale również ze względu na styl – elegancki, miejscami poetycki, i choć oszczędny w środkach, to jednak doskonale oddaje powolny i nieuchronny rozpad starego świata.


środa, 14 stycznia 2026

"Wszystko mija"

Jane Hirshfield


"Wszystko mija” – 
ta myśl goryczą towarzyszy każdej stracie.

„Wszystko mija” – 
to także obietnica pocieszenia.

Smutek i nadzieja
dwa końce skakanki,
córki-bliźniaczki niecierpliwości.

Jedna w wełnianej sukience, druga – w bawełnianej.



/Uważność, 2002/

tłum. Magda Heydel






środa, 7 stycznia 2026

Kolacja à la Jurica Pavičić

Zaproponowali mu lampkę czerwonego wina. Mate na początku odmawiał, ale w końcu doszedł do wniosku, że i tak jest już zbyt zmęczony. Usiadł i z rąk Chilijczyka wziął lampkę wina. Wypił trochę chilijskiego caberneta, smakował mu. Wino przyjemnie rozeszło się po całym ciele i przywróciło mu energię. Gdy po raz pierwszy zobaczył tę Bułgarkę, opuściły go wszystkie siły, a ciało było jak pusty balon, z którego uszło powietrze. Teraz wino sprawiło, że odzyskał wigor. Dotarło do niego, jak bardzo jest zmęczony. Przypomniał sobie, że od wczoraj nic nie jadł.

środa, 31 grudnia 2025

Czerwona woda

Czerwona woda doskonale pokazuje, jak zaginięcie jednej osoby może wpłynąć na życie wielu innych. Nie tylko najbliższych, ale również podejrzanych, świadków i śledczych. Sprawa jest tym bardziej poruszająca i zagadkowa, że siedemnastoletnia Silva z małego chorwackiego miasteczka zniknęła niemal bez śladu. Kilkuletnie poszukiwania nie przyniosły efektów, po wojnie na Bałkanach zabrakło już motywacji do kontynuowania oficjalnego śledztwa.

środa, 24 grudnia 2025

Tymczasem gdzieś w Pradze

Na barze stoi mała choinka, która nie pochodzi ani z Karkonoszy, ani z Wysokiego Jesionika, z cała pewnością nie z Czeskiego Raju, tylko z Azji. Poza tym nic w lokalu nie wskazuje na to, że mamy Boże Narodzenie. Ludzie w Kotwicy siedzą tu tak samo, jak każdego innego dnia. Z szafy grającej dobiega heavy metal.

 – Nie wiem, dlaczego w dzisiejszych czasach ludzie nie pilnują wartościowych rzeczy. A potem się dziwią się, że wiecznie coś ginie. Nie mam pojęcia, dlaczego ludzie są tak głupi. A jak smakował wigilijny karpik?

 – Nie jem karpia – odpowiada Kafka.

 – Ja też nie. Jest dla mnie za tłusty. Jem tylko kiełbaski z rusztu. Znaleźliście już jakiś ładny prezent pod choinką?

 – Wciąż czekamy na Dzieciątko – mówię.